środa, 18 czerwca 2014

Filmowy geniusz czyli zapraszam na wystawę

Dużo szkoły, dużo roboty i mało czasu.
I dużo filmów, seriali i nowości popkulturalnych.

Ale na razie, razem ze szkolną wycieczką, odwiedziłem wystawę w krakowskim Muzem Narodowym, na którą chciałem już od jakiegoś czasu się wybrać. Stanley Kubrick Exhibition. 

Ogólnie patrząc na całą wystawę to można powiedzieć, że jest bardzo ciekawie rozmieszczona. Intryguje. Sale są rozmieszczone dość różnie, jedne mają zwykłe ściany, inne są po prostu oddzielone czarnymi lub czerwonymi kotarami. Łatwo się pogubić, ale to nie boli. W końcu nie znajdzie się tu nic co nie będzie interesujące.
Ja twórczość Kubricka bardzo lubię, choć widziałem tylko jedno Lśnienie. A teraz, na pewno postaram się poszerzyć znajomość tej, z pewnością, genialnej filmografii.

A poniżej przegląd filmów, których nie widziałem i zainteresowały mnie wystarczająco, żeby czuć potrzebę ich nadrobienia.

#1. Oczy Szeroko Zamknięte.

Pierwszy film, który wyróżnia się na wystawie dużą ilością masek i intrygującymi zasłonami.
"Najnowszy" film Kubricka, bo z 1999 roku. Po obejrzeniu fragmentów filmu, przyjemnie połączonych z wypowiedziami aktorów jestem bardzo zaciekawiony. Bo maski, co prawda, sugerują co może się dziać, ale nic nie mówią wprost.
A ja lubię nie wiedzieć co się będzie działo.

#2. 2001: Odyseja Kosmiczna.

Moja obowiązkowa pozycja filmowa. Nawet nie wiem jak to wytłumaczyć, ale każdy model, filmik czy drzwi do kosmicznej toalety tylko przekonały mnie jeszcze bardziej, że warto.
Sala z ekspozycją tego filmu jest schowana na schodkami i dużą ilością czerni. Ale warto przejść przez tą czerń. Nawet dla tajemniczego ekranu z pustynnym tłem i jeszcze bardziej tajemniczej kamery... To przyjemna niespodzianka i jeśli uda wam się zajrzeć to wzracajcie uwagę na szczegóły. Bo ten drobiazg znalazłem zupełnie przez przypadek.

#3. Mechaniczna Pomarańcza.

Druga obowiązkowa pozycja filmowa.
A ekspozycja tego filmu ma jako jedyna napis "For adults only". Przyznam, jest ciekawa. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach można nazwać ją szokującą, ale z pewnością swego czasu miałaby taką opinię.

#4. Full Metal Jacket.

Ta sala jest raczej otwarta, więc teoretycznie można to przeoczyć. Praktycznie, nie. Rekwizyty rzucają się w oczy.
Wcześniej nigdy nie słyszałem o tym filmie. Po zaprezentowanych fragmentach, po prostu chcę go obejrzeć. A to ciekawe, bo nigdy do takiej tematyki mnie nie ciągnęło.

#5. Lolita.

Kontrowersyjny temat i czarno-biały film.
To wystarczy mi za powód, żeby obejrzeć.

Malutki przegląd zakończony. Nie sądzę, żeby udało mi się nadrobić to wszystko w szybkim terminie, bo po drodze mam jeszcze sanatorium, ale jak tylko wrócę to wezmę się za to i owo.
Wracając, polecam wystawę, a zwłaszcza tym, którzy nie znają całego dorobku Kubricka i sądzę, że wielbiciele też znajdą coś dla siebie. Rekwizyty filmowe mogą być naprawdę interesującym kąskiem. Mnie zachwyciła część poświęcona Lśnieniu, a zwłaszcza, wspomniane przed chwilą, rekwizyty.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Would you like some lemon cake?

Witam i potwierdzam, że żyję.
Dzisiaj, tuż po seansie, wpis bardzo tematyczny. I spoilerowy. Bardzo spoilerowy! Tak się złożyło, że znając tempo fanów to od wczorajszej amerykańskiej premiery mogły pojawić się już napisy. Nie znalazłem ich niestety, ale nie powstrzymało mnie to przed obejrzeniem.
Mam tu na myśli hit HBO ~ Gra o Tron.
A konkretnie ~ Sezon 4; Two Swords.

I ostrzegam jeszcze raz przed SPOILERAMI. Nie będę się z nimi ukrywał, bo ciężko jest powiedzieć cokolwiek na temat tego odcnka bez zdradzania fabuły.

Moim zdaniem, ironiczne skwitowanie poprzednich sezonów. Hmm, nie sądzę, że tylko moim.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Randomowe Portrety #1

Witam, państwa.
Pracuję teraz na portretami i uznałem, że miło byłoby się z Wami nimi podzielić. Są to szybkie szkice wrażeniowe (mam nadzieję, że nie mylę definicji) i starałem się, żeby w czasie do pięciu minut uchwycić podobieństwo. Niektóre są lepsze, a inne gorsze, ale przy wszystkich się starałem.
I przepraszam też za jakość niektórych, bo mój skaner nie zawsze działa tak jakbym chciał. A może za dużo od niego wymagam...?
Jakby co, twarze są wzięte z różnych źródeł, ale głównie ze zdjęć z moich podręczników :) 
Enjoy!
Miałem wrzucić szczeniaczka machającego łapkami w powietrzu, ale jako, że kwiecień się zbliża, to zdecydowałem się na Tyriona.

czwartek, 6 lutego 2014

Dlaczego na to idziesz? Bo Jennifer Lawrence.

Cóż, trudno się z tym nie zgodzić.
Chociaż w moim przypadku odpowiedź byłaby inna. Brzmiałaby "bo Jennifer Lawrence, Christian Bale i Amy Adams". (Chociaż też nie do końca, ale o tym później.) Występ Bradley'a Coopera nie był dla mnie ani zachętą, ani wadą. Nie znam kolegi. Ale czy wyszła mu jego rola? Czy naprawdę zachęcająca obsada była tylko wabikiem na biednych podatników?


American Hustle.

sobota, 1 lutego 2014

Przecież nię będę się bała starej, chorej kobiety.

Teraz pora na klasykę Alfreda Hitchcocka.
To film obejrzany przeze mnie ostatnio pierwszy raz w całości, co bardzo mnie cieszy. A po dość sygerującym tytule nie będzie niespodzianką, że mam na myśli...


sobota, 25 stycznia 2014

Catch 'em all!

Nie będę się rozpisywał o pokemonowym anime, które znamy wszyscy na wylot od Asha po "Zespół R znowu błysnął". Nie. Zamiast tego przedstawię produkcję o tym samym tytule, ale bazującym na uniwersum Pokemonów zupełnie inaczej niż nasz wiecznie młody przyjaciel Ash Keczup.

Nintendo.
Pokemon Origins.


czwartek, 23 stycznia 2014

Sto pytań do...

Kolejna informacja, już nie blogowa.
Założyłem sobie wesołe konto w serwicie Ask.fm, więc jeśli ktoś czyta albo po prostu wpadł na ten wpis przez przypadek, zapraszam na mój profil.



Pytania spotkają się z odpowiedziami (choć nie zawsze będą konstruktywne, wciąż edukuję się kulturalnie i jakieś trafne pytanie może się okazać dla mnie ciekawym do przyjrzenia się tematowi), więc zapraszam.
Koniec przekazu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...